You don’t know somebody’s aching
Keep it in all in, somebody won’t let go
Of his heart, but the truth is…
Is painless let in your love show
Rozbita, ewentualnie roztrzaskana. Nie, żeby działo się coś konkretnego. Może to pogoda, zmęczenie, PMS czy inne nie wiadomo co. Paraliż wszystkiego naokoło. Nie wiem co ja tu robię. To chyba nie działa tak, że można mieć wszystko.
W jakiś dziwny sposób mamy specyficzną równowagę i wyżej niż jesteś nie podskoczysz. Ale chyba nie chcę być tu gdzie jestem. Problemem jest to, że nie mam żadnej alternatywy. Albo przynajmniej jej nie widzę.
Dziwne myśli w tramwaju, niekorzystne sny.
Może to nie jest rzeczywistość.
Dobrze, że jesteś Ty.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
0 komentarze:
Prześlij komentarz